Dlaczego lubimy się porównywać?

Dlaczego lubimy się porównywać

Masz postanowienia noworoczne, które dzielnie spełniasz od początku roku? Super. A chcesz wiedzieć dlaczego potrzebujesz patrzeć na osiągnięcia (lub ich brak) innych (FB, Insta, etc.) i jak im idzie? Dlaczego inni wpływają na Twoje cele? Dlaczego lubimy się porównywać? Każdy chcąc nie chcąc to robi. Szkoda tylko, że niewielu z nas wie, jaką rolę porównywanie się odgrywa w tym czy czujemy się szczęśliwi. 

Porównywanie się jako sposób na definicję siebie

Tyle się słyszy o tym, że każdy z nas jest indywiduum. Uwielbiamy własną autonomię i wolność. Są jednak siły, które działają podświadomie i nie łatwo je kontrolować. Jedną z takich rzeczy jest chęć porównywania się z innymi (1).

Psychologowie już w XX wieku zdecydowali się zbadać to, dlaczego tak wiele naszych rozmów czy myśli dotyczy porównań. Każdy z nas chce zdefiniować siebie. Więc mechanizm, który pomaga odnieść nasze plany, czyny, marzenia to porównywanie się z innymi. W końcu, słysząc historie innych, trudno nie pomyśleć: “jaka ta Jolka głupia, ja bym tak nie zrobiła”, czy też “Asia, Basia, Kasia mają już męża i dziecko, a są w moim wieku, a ja?”. Porównujemy się względem osób do nas podobnych, często pod kątem wykształcenia, wieku, płci.

Niby każdy z nas buduje siebie w pojedynkę. Niby jesteśmy wolni by wyrażać siebie w dowolny sposób. Jednak wszystko sprowadza się do tego, że oglądając zdjęcie z wakacji na Instagramie pomyślisz – “moje były lepsze” lub “muszę tam jechać”. I nie jest to coś, co możesz łatwo kontrolować, zwłaszcza, że myśl pojawia się automatyczne.

Jak już się porównywać, to tylko do lepszych?

Trudno uniknąć porównań. Niedawno mieliśmy święta i co za tym idzie, “okazję” do spotkań rodzinnych. Jednak każdy z nas przyzna, że nie każda rozmowa była przyjemna. Czy to babcie pytające o ślub i o wnuki, czy ciotki, wujkowie i rodzeństwo pytające o zarobki, samochód, karierę. “Bo sąsiad Maciek ma to i to”. “Bo my mamy takie mieszkanie i kredyt hipoteczny tylko na tyle lat, a Ty co, wynajmujesz?”

Takie rozmowy zmuszają nas do porównań. Jednak prócz nich sami też ustalamy własne standardy tego, co chcemy osiągnąć. Porównując się do lepszych często znajdujemy motywacje. Łatwiej nam określić, czy też chcemy osiągnąć dany cel i w ile. Patrząc na innych uczymy się. To oczywiście pod warunkiem, że nasze poczucie własnej wartości nie jest zaniżone. A co się dzieje kiedy nie mamy najlepszego okresu w życiu i nie czujemy się dobrze sami ze sobą?

Porównywanie się w dół

To w tym momencie częstym mechanizmem jest porównywanie się w dół. Spotykamy się ze znajomymi ze szkoły podstawowej po 20 latach i na co zwracamy uwagę? Na to, że ktoś nie dba o siebie. Na to, że ktoś jest na zasiłku, ktoś nie ma dzieci, a my mamy już dwójkę i 3 w drodze. Ktoś był na wakacjach nad polskim morzem, a my leżeliśmy nad Śródziemnym przez bite 2 tygodnie. Ludzie uwielbiają takie okazje przeznaczać na narzekanie, a my na tym korzystamy.

Robimy tak, bo chronimy własnych siebie. Chcemy poczuć się lepiej, chcemy być zadowoleni ze swoich wyborów i osiągnięć. Porównując się do tych, którzy nie osiągnęli tego, co my, czujemy się troszkę lepiej. Może pozwala to w następnym kroku spojrzeć na tych, którzy “mają lepiej” i zdecydować się o to zawalczyć?

Co Ty sam myślisz o sobie? 

Nie unikniemy porównań. Czy to źle? Jak widać wyżej, porównania mogą motywować, czasem nawet mogą nas wesprzeć na duchu. To jaką rolę odgrywają u nas zależy od poczucia własnej wartości. Jeśli czujesz się dobrze ze samym sobą, to wiesz, że to co masz jest wystarczające. Wiesz też, że to co mają inni, lepsi, to coś, co i Ty możesz osiągnąć. Jeśli chcesz to zrobić – to zrobisz. Jeśli nie, zajmiesz się czymś innym. Tak długo, jak masz świadomość swoich osiągnięć, umiejętności, celów, będziesz w stanie rozróżnić, które porównania mogą Ci pomóc, a które tylko szkodzą Twojemu poczuciu własnej wartości.

Na koniec 2019 roku pewnie pomyślisz co udało Ci się osiągnąć. Potem będziesz ciekawy czy i inni byli w stanie spełnić 50/60/70/90% swoich postanowień. Czy ta wiedza da Ci siłę, czy coś zmieni? Zależeć będzie już tylko od tego jaką opinię wypracujesz (sobie) o samym sobie przez kolejne 12 miesięcy.

 

Inspiracje i źródła:

(1) Leon Festinger i teoria porównań społecznych

Błędy poznawcze

8 myśli na temat “Dlaczego lubimy się porównywać?”

  1. Podoba mi się perspektywa z jakiej uchwyciłaś ten temat. Chyba nigdy nie przestaniemy porównywać się z innymi (niezależnie z jakich pobudek). Czasami takie porównywanie prowadzi do rywalizacji.

  2. Wiele słusznych spostrzeżeń. Sama przyłapuję się na dość częstych porównaniach. Cóż, takie życie… O ile robimy to w sposób konstruktywny, by się motywować, a nie smucić to jest dobrze. Pozdrawiam i życzę samych udanych postanowień noworocznych!

  3. Ja mam postanowienie niezależne od nikogo, jedynie ode mnie samej. Muszę podreparować zdrowie na niczym innym mi nie zależy. Zaś co do porwnywania, ten świat już jest skonstruowany, mozemy wypierać się ale na pewno choć raz porównaliśmy się do innych :)i zgadzam się ze to czasem może motywować

  4. Generalnie nie patrzę na innych. Jeśli stawiam sobie jakiś cel, a mam w tej chwili taki, że chce trochę poprawić sylwetkę, to nie interesują mnie inni. Na szczęście potrafię się samodzielnie motywować 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *